Interim manager czy fractional executive: co wybrać
Interim manager wchodzi do firmy na pełny etat i na określony czas, żeby przeprowadzić konkretną zmianę. Fractional executive obejmuje tę samą funkcję w mniejszym wymiarze, zwykle jeden do trzech dni w tygodniu, i zostaje bezterminowo. Wybór między nimi sprowadza się do jednego pytania: czy luka w firmie jest pełnoetatowa i tymczasowa, czy częściowa i stała.
Interim manager: pełny etat z datą końca
Menedżer interim zjawia się wtedy, gdy coś się wywróciło albo ma się wywrócić w kontrolowany sposób. Dyrektor odszedł z dnia na dzień, firma została przejęta i trzeba połączyć dwie organizacje, właściciel przygotowuje spółkę do sprzedaży, fabryka wchodzi w restrukturyzację.
Taka osoba pracuje w pełnym wymiarze, ma mandat do trudnych decyzji i wychodzi po zakończeniu misji. Kontrakty trwają najczęściej od trzech do dwunastu miesięcy. Koszt w Polsce mieści się zwykle w przedziale 25 do 45 tys. zł miesięcznie, czasem z premią za osiągnięcie celu. To poziom etatu dyrektorskiego, bo w praktyce jest to etat, tylko krótszy i bez zobowiązań na przyszłość.
Fractional executive: część etatu bez terminu
Fractional executive prowadzi funkcję w kilku firmach jednocześnie. W każdej ma ustalony wymiar i odpowiada za wyniki tak samo jak osoba na etacie, tyle że jego kalendarz obejmuje dwie do czterech organizacji.
Model wziął się z prostej obserwacji: w firmie do stu osób praca, która naprawdę wymaga głowy dyrektora, mieści się w jednym albo dwóch dniach tygodniowo. Reszta etatu byłaby opłacaniem obecności. Przy dwóch dniach w tygodniu koszt zamyka się w przedziale 12 do 18 tys. zł netto miesięcznie, zależnie od roli i doświadczenia.
Współpraca trwa tyle, ile ma sens. Bywa, że kończy się po kwartale, bo cel został osiągnięty. Bywa, że trwa trzy lata i nikt nie widzi powodu, żeby to zmieniać.
Cztery różnice, które decydują
Czas wdrożenia. Interim manager musi poznać całą organizację, bo przejmuje ją w pełnym zakresie, i zwykle potrzebuje na to kilku tygodni. Fractional executive wchodzi w węższy obszar, więc pierwsze decyzje podejmuje szybciej, ale pełny obraz firmy buduje dłużej.
Dostępność. Interim jest na miejscu codziennie i to jest jego przewaga przy kryzysie. Fractional ma dwa dni w tygodniu i ustalony sposób kontaktu poza nimi. Firma, w której codziennie pali się coś nowego, poczuje tę różnicę.
Koszt przy tej samej roli. Przy porównywalnym doświadczeniu interim kosztuje dwa do trzech razy więcej miesięcznie, bo pracuje dwa do trzech razy więcej dni.
Co zostaje po zakończeniu. Interim manager zostawia przeprowadzoną zmianę i dokumentację. Fractional executive zostawia funkcję, która działa dalej w rytmie tygodniowym, oraz zespół przyzwyczajony do konkretnego sposobu pracy.
Jak wybrać w praktyce
Trzy pytania zwykle wystarczą.
Czy luka jest pełnoetatowa? Jeżeli ktoś odszedł, a jego obowiązki wypełniają cały dzień pracy, potrzebujesz interim albo szybkiej rekrutacji na etat.
Czy ma datę końca? Wdrożenie systemu, przejęcie, przygotowanie do sprzedaży: to zadania z terminem. Prowadzenie marketingu albo finansów terminu nie ma.
Ile realnie jest tej pracy? Warto policzyć, ile godzin tygodniowo zajmują decyzje na poziomie dyrektorskim, oddzielnie od pracy operacyjnej, którą wykonuje zespół. Jeżeli wychodzi mniej niż dwa dni, etat i interim będą kosztować za dużo.
Większość rosnących firm do stu osób trafia w ten sam wniosek: potrzebują wiedzy i odpowiedzialności dyrektora, ale nie potrzebują go przy biurku pięć dni w tygodniu.
Interim kupujesz na sytuację, fractional na funkcję. Zanim wybierzesz, policz, ile dni w tygodniu ta funkcja naprawdę zajmuje.