Jak wyceniać się jako fractional
Wycena to najczęstszy punkt zapalny na starcie. Za nisko, i pracujesz prawie za darmo. Za wysoko bez uzasadnienia, i tracisz klienta. Oto trzy modele i kiedy który ma sens.
Trzy modele
Stawka godzinowa. Prosta i przejrzysta, dobra na konsultacje i małe zakresy. Wada: wiąże Twój dochód z liczbą godzin i karze za efektywność. Im szybciej dowozisz, tym mniej zarabiasz.
Stawka dzienna. Naturalna, gdy współpraca toczy się w rytmie konkretnych dni. Łatwo ją zaplanować po obu stronach.
Retainer miesięczny. Najczęstszy model fractional: stała opieka nad funkcją w wymiarze 1–2 dni w tygodniu, rozliczana ryczałtem. Daje Ci przewidywalny przychód, klientowi spokój.
Od czego zależy stawka
- Zakres odpowiedzialności. Sama strategia to inny pułap niż strategia plus prowadzenie zespołu i egzekucja.
- Etap i ryzyko klienta. Porządkowanie chaosu wycenia się inaczej niż spokojne skalowanie.
- Twoje dowody. Udokumentowane wyniki w danej branży podnoszą stawkę, bo skracają klientowi drogę do efektu.
Najczęstszy błąd
Liczenie „ile brałbym na etacie podzielone przez dni”. Fractional to działalność, nie etat: dochodzą przerwy między klientami, własna sprzedaż, koszty i brak benefitów. Twoja stawka musi to wszystko pokryć.
Nie sprzedajesz godzin, tylko skrót do wyniku. Wyceniaj wartość, którą wnosisz, nie czas, który spędzasz.